Przez ostatnie tygodnie w moim domu nie było ciekawie. Choroba alkoholowa mojej matki niszczy nie tylko ją, ale wszystkich domowników. Do weekendu sądziłam, że już nikt nie jest w stanie mi pomóc. Że teraz będzie tylko gorzej....
Matka pod wpływem alkoholu zaczęła być agresywna. Popycha mnie, krzyczy, czasem uderzy. Często wyzywa, poniża i obraża. Już normą stało się wyrzucanie mnie z domu... Postanowiłam to przerwać. Poszłam za radą nowej znajomej, która poradziła mi grupę wsparcia -
Bardzo Ci dziękuję :-)
Zadzwoniłam i już na początku dowiedziałam się co mam zrobić aby przerwać ten koszmar. Na początek rozmowa z dzielnicowym o oddanie matki na przymusowe leczenie. (Niestety dziś nie udał mi się z nim porozmawiać. Będę jednak dzwonić do skutku). Drugi krok to Ośrodek terapii Uzależnień od Alkoholu i Współuzależnień.
Mam plan i chcę go zrealizować. Tym razem nie chodzi tylko o mnie. Przede wszystkim muszę chronić swoje dziecko. Chcę stworzyć mojemu synkowi bezpieczny dom. Nie pozwolę aby miał podobne wspomnienia do moich, w których dominuje agresja, wódka, kłótnie i krzyki. Dziecko potrzebuje stabilizacji i bezpieczeństwa. Tylko tak może mieć szanse na normalny rozwój. A ja zrobię wszystko aby mu to zapewnić.
O mój Boże! Bardzo Ci współczuję i bardzo Ci życzę spełnienia Twoich marzeń, tj. żeby synek nie dorastał w
takiej atmosferze jak Ty.
Masz prawo do normalnego życia i spokojnego domu dla siebie i swoich bliskich.
Cieszę się, że ktoś potrafił Ci pomóc i powiedział jakie działania musisz podjąć, aby były skuteczne.
Na pewno Ci się uda, bo z tego co widzę jesteś bardzo dzielną, dobrą i mądrą kobietką.
Trzymaj się! Bardzo serdecznie Cię pozdrawiam! skomentuj
Dużo siły i wytrwałości będziesz teraz potrzebowała:) I tego Ci życzę;)
Czekają Cie trudne chwile, ale wiedz, że robisz DOBRZE! Jedynie tak możesz pomóc Sobie i Twojej Mamie :)
Trudne dzieciństwo sprawia, że stajemy się silniejsi [coś o tym wiem ;)] więc jestem pewna, że Sobie
poradzisz ;)
Ściskam mocno Ciebie i Twojego Synka ;) skomentuj
Jesteś niezwykłą kobietą! Tak trzymaj! Właśnie tak trzeba działać! Podziwiam cię, drzemie w tobie duża siła
która nie pozwoli ci się poddać! Masz prawo do spokojnego życia i poczucia bezpieczeństwa dla siebie i synka.
Dobrze że coś robisz i nie załamujesz rąk, w ten sposób możesz pomóc nie tylko sobie ale i właśnie matce. To
jest ciężka choroba z którą trzeba walczyć. Życzę ci wszystkiego dobrego i trzymam kciuki żeby się udało.
Pozdrawiam! skomentuj
spenienia marzen:)
mam nadziej ze sie ułoży:) skomentuj
słońce oby pojawiło się na Twoim niebie jak najszybciej :-) skomentuj